blog

Na rynku pracy, w korporacjach i wszelkich innych organizacjach, już od jakiegoś czasu mamy do czynienia z tzw. „ludźmi w klapkach” – z pokolenia Y, tzw. milenialsów, urodzonych po 1980 roku. Owszem, mają jakieś garnitury, ale unikają zakładania ich jak ognia. Są zupełnie inni niż my, dla których garnitur i gotowość do pracy 24h jest drugą skórą. Przede wszystkim nie boją się być sobą wszędzie tam, gdzie my kalkulujemy, co powinniśmy powiedzieć i jak się zachować, żeby nasza rata (w dowolnej walucie), została zapłacona również w następnym miesiącu.

Popyt na kompetencje, czyli czego szukamy w pracowniku, a nie w jego CV.

Kiedy szukamy nowego pracownika, pewne rzeczy są oczywiste: musi pasować. Do profilu kompetencyjnego, na to konkretne stanowisko, do zespołu, do pozostałych współpracowników, wreszcie - do całej firmy… i ma oczywiście posiadać właśnie TE konkretne umiejętności i kompetencje, które uznajemy za najbardziej przydatne w firmie.

Trudno spełnić te wszystkie kryteria, ale chyba jeszcze trudniej zdecydować, że – tak, to jest właśnie TA osoba.

Pracownik uszyty na miarę, czyli jak szybko, skutecznie i bezkosztowo dopasować nowego pracownika do potrzeb i wymagań organizacji?

Ludzie są największym zasobem i najcenniejszym skarbem twojej firmy. Oczywiście pod warunkiem, że są to Właściwe Osoby. Zmotywowane, z pasją dążące do celu, kompetentne i otwarte – na zmiany, na innowacje, na rozwój. Jeśli jednak tacy nie są, a to Ty odpowiadasz za to, że jednak zostali zatrudnieni, mogą stać się twoim największym koszmarem, przy którym Freddie Kruger będzie dziecięcą przytulanką.