Media społecznościowe opanował wirus pracy zdalnej i zarządzania kryzysowego. Niezliczone webinary i szkolenia on-line uczą pracodawców i pracowników jak odnaleźć się w dzisiejszym świecie wypełnionym nie tylko obawą o rozprzestrzenianie się choroby, ale - może nawet jeszcze bardziej - niepewną przyszłością.

Z dużym entuzjazmem przyjąłem te inicjatywy i z wielką ciekawością przysłuchiwałem się kolejnym prezentacjom. Ale ... ?

 

Survival biznesowy nie różni się od terenowego

Sztuka przetrwania nie zmienia się od wieków, bo jej podstawowe zasady wyznaczają te same ograniczenia i wymagania naszego organizmu, który, by przeżyć, potrzebuje kilku kluczowych elementów. Musi mieć tlen do oddychania, ciepło i schronienie do utrzymania temperatury ciała, wodę do picia i pożywienie. Czy samotni w nieznanym miejscu na pustyni, w lesie, górach, czy pływający samotnie w "rynkowym czerwonym oceanie", korporacyjnym Mordorze, betonowej dżungli - mamy te same wyzwania i potrzebujemy tej samej woli przetrwania.

Kilka razy złapałem się na tym, dlaczego pozbawiony z dnia na dzień źródeł przychodów (odwołane zaplanowane i realizowane od miesięcy projekty szkoleniowe), podchodzę do tego tak spokojnie. Czy nie powinienem bardziej się martwić? Czy wszystko ze mną jest ok?

Odpowiedź, którą chcę się z Państwem podzielić, odnalazłem czytając posty mojego znajomego preppera, który spokojnie, jakby nigdy nic, zaczął publikować swój wideo-podręcznik przetrwania - survivalu. Zrozumiałem, że to co daje człowiekowi siłę to wola życia, wola walki i zestaw umiejętności - głownie - mentalnych, jakie pozwalają w sytuacji kryzysowej pozbierać się i ruszyć do przodu. To nie stracone firmy, wyzwania rodzinne, przewlekłe dolegliwości zdrowotne, które dałem radę pokonać przygotowały mnie na to, co dzieje się dzisiaj. To znajomość zasad survivalu - przetrwania i godziny spędzone w lesie nauczyły mnie radzić sobie w podobnych sytuacjach. Opowiem Państwu, jak to zrobić i jak przełożyć to na dzisiejszą sytuację w Waszych firmach.

CZTERY razy TRZY (4x3)

Podstawowa zasada przetrwania w sytuacji zagrożenia to ZASADA TRÓJEK (4x3). Wyznacza ona nasze priorytety w działaniach survivalowych. 

Zasada mówi, że człowiek może przeżyć:

3 minuty bez tlenu,
3 godziny bez schronienia w skrajnych warunkach atmosferycznych,
3 dni bez wody,
3 tygodnie bez pożywienia.

Ta bardzo prosta zasada pozwala setkom ludzi przetrwać trudne sytuacje i ustalić priorytety swojego działania w sytuacji kryzysowej.

1. Bezpieczeństwo i dostęp do świeżego powietrza

  • wydostań się spod zaspy, zawału ziemnego, z samochodu, który wpadł do rzeki - zaraz skończy Ci się powietrze,
  • uciekaj z płonącego lasu, rwącej rzeki, miejsca kataklizmu - znajdź bezpieczeństwo!

2. Znajdź schronienie

  • ukryj się przed deszczem, śniegiem - bo zmoczony będziesz wychładzał się szybciej,
  • schowaj się przed wiatrem - bo wystawiony na jego działanie będziesz tracił ciepło,
  • ukryj się w bezpiecznym "ciepłym" miejscu, gdzie hipotermia nie będzie ci groziła,
  • rozpal ogień.

3. Poszukaj wody

  • znajdź źródło świeżej i czystej wody,
  • naucz się ją uzdatniać i odkażać (np. gotując),
  • pij codziennie 2-3 litry wody.

4. Szukaj pożywienia

  • masz duże rezerwy tłuszczu - wytrzymasz długi czas bez jedzenia,
  • skoncentruj się na poszukiwaniu pomocy - szukaj i daj się znaleźć,
  • dopiero wtedy, zacznij szukać pożywienia,
  • naucz się jeść to co dała natura i co "samo do Ciebie podpełznie".

W dużym skrócie - tyle. Rozpisałem się bo może komuś z Państwa kiedyś się to przyda, a to bardzo ważne.

A teraz, jak ZASADĘ TRÓJEK przełożyć na survival biznesowy? Jak zastosować ją w tej sytuacji, w jakiej się znajdujemy?

1. Co zrobić przez pierwsze 3 minuty?

Bezpieczeństwo

Podstawowa rzecz, od której zaczynasz, to zapewnienie bezpieczeństwa firmie i pracownikom.

Jeśli aktualna sytuacja kryzysowa tworzy realne zagrożenie dla pracowników, dokonaj wszystkiego co konieczne, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Praca z domu jeśli trzeba, konserwacja urządzeń, żeby nie zrobiły krzywdy pozostawione same sobie. Bezpieczeństwo przeciwpożarowe, serwerów, komputerów, itd.

Sprawdź, czy wszyscy są bezpieczni, czy ze wszystkimi masz kontakt i możecie dalej działać razem.

Wprowadź stan wyjątkowy

Chociaż wszyscy o tym wiedzą, musisz to, jako menedżer, zakomunikować. Nieważne, że wszyscy o tym mówią, zapewne wiedzą z TV i internetu. Pracują u Ciebie i dla Ciebie. Mają prawo usłyszeć, co TY masz im do powiedzenia w tej sprawie. 

To czas na Twoje exposé kryzysowe:

  • wskaż, co jest dla Ciebie priorytetem, jakich wartości będziesz się trzymać,
  • powiedz, czego oczekujesz (jakich postaw) od pracowników i swoich menedżerów,
  • powiedz, czego nie chcesz widzieć (jakich postaw) i nie będziesz tolerował w tej sytuacji.

Na koniec konieczne zdanie: "od dzisiaj działamy w trybie kryzysowym". Często ludzie boją się oznajmiać kryzysu, żeby ludzi nie przestraszyć. To nie prawda. I tak wiedzą, że jest kryzys. Jeśli się do tego nie przyznasz pomyślą, że coś ukrywasz i w tajemnicy przed nimi szykujesz "skok do Argentyny". Takie działanie jeszcze sprawę pogarsza.

Tak więc, Przełączasz organizację w CRISIS MODE. Oznacza to, że nie działacie jak do tej pory. Teraz wszystko jest inaczej. Ogłoszenie stanu kryzysowego zmienia nastawienie ludzi i wprowadza ich w eustress mobilizujący do wspólnego działania. Twoi pracownicy muszą widzieć silnego przywódcę, który nazywa rzeczy po imieniu. Silny przywódca daje ludziom nadzieję i siłę.

2. Co zrobić przez pierwsze 3 godziny?

Orientacja

Teraz czas na obserwację i orientację w terenie. Podziel ludzi na małe zespoły zadaniowe, z których każdy bada firmę w określonym obszarze. Gdzie jesteśmy, co się dzieje, jakie widzimy w naszym otoczeniu zagrożenia, jakie są szanse. Finanse, produkcja, relacje z klientami, umowy, technologia, marketing, obecność w sieci, itd. Tak jakbyście zgubili się w nieznanym terenie. Bo w tej sytuacji kryzysowej wszyscy poruszamy się po nieznanym terenie! Niech ludzie ustalą gdzie jesteście, co widać na horyzoncie, jaka jest pogoda, warunki terenowe i jakie widzą możliwości.

Schronienie lub wędrówka (STAY-OR-GO)

Zbierz zespoły ludzi i zorganizujcie naradę. Niech każdy opowie, co odkrył i czego się dowiedział. Będziecie mieli pełny ogląd sytuacji i wypracujecie wspólne działania. Macie tak naprawdę 2 scenariusze:

  • STAY - znajdź schronienie i czekaj na pomoc - zwijasz biznes do formy przetrwalnikowej, żeby przeczekać kryzys,
  • GO - idź po ratunek - działasz ze zdwojoną energią, żeby przetrwać i znaleźć nową bezpieczną niszę rynkową na trudne czasy, nowy kanał sprzedaży, nowych klientów, nowe produkty lub usługi, itp.

Podejmij decyzję i działaj. Zawsze możesz ją zmienić, jak zdobędziesz więcej informacji lub będziesz wiedzieć lepiej.

3. Co zrobić przez pierwsze 3 dni?

Oszczędzaj wodę

Tak, jak człowiek nie przetrwa bez wody, tak firma bez płynności finansowej. Kiedy wiesz już gdzie i w jaki sposób przetrwać niebezpieczną sytuację zastanów się nad finansami firmy.

Obetnij wszelkie niepotrzebne wydatki. Zrezygnuj ze szkoleń, wyjazdów, drogich wkładów do ekspresu kawowego. Negocjuj swoje zobowiązania. Może uda się je odroczyć, obniżyć, rozłożyć na raty. Nie mów, że się nie da. Dopóki nie spróbujesz, nie możesz tego wiedzieć. Każdą umowę da się rozwiązać. Nawet, jeśli będą jakieś kary z tego tytułu, to być może będą mniejsze, niż straty wynikające z jej kontynuowania.

Jeśli to konieczne, zaproponuj czasowe zmniejszenie wynagrodzenia pracownikom. Płać najpierw tym, którzy naprawdę mają trudną sytuację. W sytuacji przetrwania troszczysz się zawsze o najsłabszych, nie o najsilniejszych. Rozmawiaj o tym z ludźmi i nic przed nimi nie ukrywaj. Masz do tego prawo, bo ogłosiłeś kryzys. I podejmujesz działania, by uratować wszystkich. Ważne byś pokazał, że jesteś z nimi i też tak jak oni się poświęcasz i coś tracisz. Solidarność w trudnej sytuacji jest kluczem do budowania zaufania.

Walcz o wodę, która Ci pozostała

Uruchom energiczne działania, zmierzające do spływu należności. Kiedy trzeba, podejmij działania windykacyjne. Sprawdzaj stan konta kilka razy dziennie i dzwoń - Ty lub Twoi pracownicy - do firm, które zalegają z płatnościami. Bądź jak zdarta płyta. Ty potrzebujesz tych pieniędzy bardziej niż oni. Troszcz się najpierw o siebie i swoją firmę. Jak zabezpieczysz swoich ludzi zajmij się pomaganiem innym. Nigdy na odwrót. Nawet w Ewangelii masz najpierw kochać siebie, potem bliźniego.

4. Co robić przez pierwsze 3 tygodnie?

Szukaj pożywienia i wody

Ludzie mogą wiele wytrzymać. Będą czuć się fatalnie, ale wspólnie i solidarnie wytrzymają bardzo dużo. Niestety nawet największe rezerwy finansowe, firmowe i mentalne się wyczerpią. Dlatego po zaspokojeniu priorytetowych potrzeb macie czas, by zacząć szukać pożywienia i wody, czyli nowych klientów, nowych produktów/usług i nowych źródeł przychodu. Ważne, żeby takie znaleźć, bo daje to ludziom nadzieję.

Bądź kreatywny. Jesteś szefem i ludzie oczekują od Ciebie, że ich przez kryzys przeprowadzisz. Zaproś ich do współpracy. Róbcie ciągłe dyskusje i burze mózgów, jak wyjść z kryzysu. Badajcie pomysły. Szukajcie alternatywnych źródeł przychodu. Odkurzcie stare zarzucone pomysły - może w tej sytuacji się sprawdzą? Zbadajcie zasoby firmy, może odnajdziecie w nich inspirację do nowych produktów i działań rynkowych. Jeśli trzeba, zmieńcie branżę. Róbcie coś innego. Żadna praca nie jest na ten czas zła. Działanie jest lepsze od siedzenia i narzekania.

Daj sobie pomóc

W survivalu terenowym jak i biznesowym są 3 scenariusze zakończenia kryzysu: 

  1. Sam dotrzesz do ludzi, gdzie znajdziesz pomoc - firma Waszym wysiłkiem przetrwa,
  2. Ratownicy dotrą do Ciebie z pomocą - ktoś wyciągnie pomocną rękę i pomoże Wam przetrwać,
  3. Ekipy poszukiwawcze znajdą Cię za późno i zapakują w plastikowy worek - firma upadnie.

Albo dacie radę, albo ktoś Wam pomoże, albo wszyscy wrócicie na rynek pracy w poszukiwaniu nowych wyzwań. W sytuacji kryzysowej zawsze możesz liczyć na ludzką solidarność i pomoc. Dlatego daj się znaleźć. Kryzys to czas na "wołanie o pomoc". Nie ma w tym nic wstydliwego. Im głośniej będziesz wołać, tym bardziej prawdopodobne jest, że tę pomoc otrzymasz. Wykorzystaj do tego internet, kontakty z klientami, media społecznościowe. Mów co robisz, żeby zachować biznes. Mów o nowych pomysłach. To nie czas na chowanie głowy w piasek i utajnianie Twojej "wunderwaffe". Masz przetrwać i bezpiecznie wrócić do domu.

Pamiętaj, wybór co zrobisz należy do Ciebie.

Nauka nie jest obowiązkowa, podobnie jak przetrwanie!

                                                                               W. Edwards Deming